Zapraszam na nowy FF o Harrym
Moonlight jest to hisstoria Fantastyczna !!!! :D
http://moonlight-harrystyles.blogspot.com/
KC <3
Moonlight jest to hisstoria Fantastyczna !!!! :D
http://moonlight-harrystyles.blogspot.com/
KC <3
- Pasuje do ciebie - Szepnął. Pokręciłam głową i ruszyłam do pomieszczenia skąd dobiegał cichy głos. Po zrobieniu paru metrów znalazłam się w niedużej kuchni .
- To teraz cię zdziwię - uśmiechnęłam się złowieszczo . - Mnie mieć nie będziesz . - Moje ciało zostało gwałtownie popchnięte na ścianę. Styles unieruchomił moje nadgarstki przygwożdżając je nad moją głową . Patrzyłam mu zawzięcie w oczy i wiedziałam , że nie podoba mu się to , że się stawiam .
- Idziesz? - Roztargniona spojrzałam w stronę srebrnego Audi .
- Dobra chodź , reszta jest na sofach - Spojrzałam w stronę gdzie były ustawione 4 sofy . Od razu dostrzegłam moich przyjaciół . Charlie popijał jak się nie mylę Whisky z przezroczystej szklanki . Debby siedziała na jego kolanach . Mick rozwalony zapewne czekał , aż wróci Tessa . Spojrzałam na barmana . Postawił przed mną szklankę z trunkiem . Pochyliłam się w jego stronę po czym moje usta musnęły jego .
Dłonie zniknęły z mojego ciała , a gdy się odwróciłam ujrzałam tego nieznajomego .Jego włosy ułożone w loki , były potargane co dodawało mu tylko charakteru . Wielkie zielone oczy widoczne nawet w ciemności klubu . Pełne usta , które aktualnie tworzyły zadziorny uśmiech . Ubrany był w szarą obcisłą koszulkę podkreślającą jego mięśnie . Czarne rurki opinały nogi i wybrzuszenie u zakończeniu nóg .
Charlie od zawsze był sierotą . Znam go od dzieciństwa i od dzieciństwa to ja zawsze broniłam jego dupę przed osiłkami ze szkoły . Lubił się uczyć i czytać , nie to co ja . Ale to on mi pomagał gdy kłóciłam się z ojcem , pomógł wyjść z depresji ... Wiem tylko jedno , z tego ciapowatego chłopczyka zmienił się nawet w porządnego mężczyznę .
- Nie wszystko w porządku - odparłam odsuwając się od niego . - Zajmij się klientką , ja idę na chwilę do toalety . - dodałam i zniknęłam za drzwiami .
Weszłam do mieszkania , po czym od razu skierowałam się w stronę kuchni . Wyciągnęłam Masło , chleb, i mój ulubiony ser żółty . Zrobiłam 4 kanapki i usiadłam do stołu .
Odkręciłam wodę . Zanurzyłam w niej dłonie i przemyłam twarz . Ubrałam się i wyszłam to chłopaka już nie było . Zostawił mi tylko kartkę ze swoim numerem . Każdy zostawia , a ja każdą wyrzucam , więc tak zrobiłam i z tą . Poszłam do kuchni . Nasypałam Bitterblue karmy i sama zabrałam się za robienie śniadania .
- Nawet
- JUŻ! - Krzyknęłam . Moje mięśnie były boleśnie napięte co jednak pozwalało mi myśleć trzeźwo . Zacisnęłam dłonie w pięści . Matka załkała jednak posłuchała się mnie . Dalej trzymając Moją siostrę w ramionach wgramoliła się do prawi pustej szafy . Rozległo się uderzenie w drzwi . Zamknęłam oczy . Kolejne uderzenie . I jeszcze jedno .
Tak głośno , że Bitter skuliła się pod drzewem , Tak głośno , że słyszała mnie cała okolica . Ale dzięki temu choć trochę sobie ulżyłam . Podbiegłam pod pobliski kamień i uderzyłam . Jęknęłam z bólu i skuliłam się . Nie płacz . NIE PŁACZ KURWA ! Krzyczałam w myślach .
Nie chciałam płakać . Nie chciałam być słaba , należało mu się należało ...
- Dobrze ... ale zrób coś by mnie nie gryzła Dobrze ? - poprosiła . Zaśmiałam się .
Odczuwałam głęboką pogardę dla ojca . Nie mogłam wybaczyć mu to , jak potraktował mnie , mamę i Jas. Robiłam wszystko by je chronić ... ale nie umiałam ochronić samej siebie . Mój umysł rozkazał dolnym partiom ciała , ostro skręcić . Wbiegłam w las . W powietrzu unosił się zapach mchu i świeżej ziemi , zwolniłam . Moje ludzkie ciało dało o sobie znać . Po krótkim truchcie zeszłam do marszu , aż w końcu się zatrzymałam . Westchnęłam głęboko i przykucnęłam chowając twarz w dłonie .
Dlaczego taki los przytrafił się akurat mnie ? Dlaczego ten ciężar spoczywa na moich ramionach ?! Wszystko zaczęło się od jednego gównianego piwa , a skończyło na litrach wódki dziennie. Człowiek
- Nie pyskuj tylko przynieś mi to piwo . - Warknął . Wstałam zaciskając dłonie w pięści i napinając mięśnie . Sztywnym krokiem ruszyłam w stronę kuchni. Czułam na sobie wzrok matki i siostry . Otworzyłam lodówkę i wyjęłam z niej puszkę z piwem . Zatrzasnęłam drzwiczki i wróciłam do salonu .